Wraz z nadejściem chłodniejszych dni strażacy ochotnicy z całej Polski przypominają o zagrożeniu, jakim są pożary sadzy w przewodach kominowych. To właśnie jesienią i zimą liczba takich interwencji wyraźnie rośnie. Jak podkreślają druhowie z OSP KSRG Branice, do zapłonu dochodzi najczęściej na skutek nagromadzenia się sadzy, nieprawidłowej eksploatacji pieców oraz zaniedbania obowiązkowych przeglądów i czyszczenia kominów.
Jak rozpoznać pożar sadzy?
O zagrożeniu mogą świadczyć nietypowe objawy: głośny szum lub dudnienie dochodzące z komina, bardzo wysoka temperatura, wydobywający się dym, iskry, a nawet płomienie widoczne nad dachem. Taki pożar bywa groźny, ponieważ może doprowadzić do pęknięcia lub rozszczelnienia przewodu kominowego, a w konsekwencji do przeniesienia ognia na konstrukcję budynku.
Co robić, gdy komin się pali?
- Natychmiast zadzwoń pod numer 112 i zgłoś pożar sadzy.
- Jeśli jest to bezpieczne, wygaś ogień w piecu lub kominku.
- Ogranicz dopływ powietrza do urządzenia grzewczego.
- Obserwuj komin oraz pomieszczenia sąsiadujące z przewodem kominowym i czekaj na przyjazd straży pożarnej.
Czego absolutnie nie wolno robić?
Przede wszystkim nie wolno wlewać wody do palącego się komina. Nagłe odparowanie wody może doprowadzić do uszkodzenia, a nawet rozerwania przewodu kominowego i rozprzestrzenienia ognia. Nie należy też ryzykownie wchodzić na dach ani samodzielnie podejmować działań, które mogą narazić na kontakt z ogniem, dymem lub tlenkiem węgla.
Po takim zdarzeniu przewód kominowy powinien zostać sprawdzony przez kominiarza przed ponownym użytkowaniem urządzenia grzewczego.
Profilaktyka to najlepsza ochrona
Strażacy przypominają, że kluczowa jest profilaktyka. Przed rozpoczęciem sezonu grzewczego warto zadbać o czyszczenie i kontrolę przewodów kominowych, używać właściwego paliwa i nie spalać odpadów. Nie czekaj na pierwszy pożar sadzy — sprawdź komin jeszcze przed sezonem grzewczym.
Źródło: OSP KSRG Branice
Fot. facebook.com

